Pages Menu
Categories Menu
Czas na zmianę przepisów

Czas na zmianę przepisów

Rozmowa z dr. hab. Pawłem Kukołowiczem, kierownikiem Zakładu Fizyki Medycznej w Centrum Onkologii – Instytucie im. M. Skłodowskiej-Curie w Warszawie, prezesem Polskiego Towarzystwa
Fizyki Medycznej.

Rozporządzenie z 2006 roku nakłada na ośrodki tradycyjnej radioterapii obowiązek posiadania dwóch megawoltowych aparatów terapeutycznych w celu zabezpieczenia ciągłości terapii na wypadek awarii jednego z urządzeń. Czy jest to faktycznie niezbędne w przypadku nowoczesnych urządzeń, takich jak CyberKnife?

Tego typu wymaganie zostało wprowadzone wiele lat temu. Intencją tego zapisu było zapewnienie ciągłości leczenia z użyciem przyspieszaczy liniowych. Warto zauważyć, że wtedy w polskich ośrodkach stosowane były produkowane w Polsce aparaty Neptun, które były dość awaryjne. Po roku 2000, a w szczególności po uchwaleniu w 2005 roku ustawy zatytułowanej „Narodowy program zwalczania chorób nowotworowych”, w zakładach radioterapii powoli wymieniano stare, wyeksploatowane przyspieszacze na nowoczesne urządzenia, znacznie mniej awaryjne. To jest pierwsza przesłanka, która może wskazywać na możliwość złagodzenia tych zapisów. Osobiście uważam jednak, że zapis ten powinien pozostać. Najlepiej byłoby, gdyby w każdym ośrodku radioterapii były dwa identyczne pod względem dozymetrycznym urządzenia. Druga przesłanka odnosi się do wprowadzenia do użytkowania nowych urządzeń, które znajdują zastosowanie w leczeniu ograniczonej grupy pacjentów. Mam tutaj na myśli urządzenia CyberKnifeGammaKnife. W odniesieniu do tych urządzeń zapis o posiadaniu dwóch urządzeń wydaje się nadmiernie restrykcyjne. Nigdzie na świecie takiego wymagania nie ma, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę, że jest to ekonomicznie niezasadne. Gdybym mógł decydować o takich przepisach to sugerowałbym, aby do urządzenia typu CyberKnife i GammaKnife tego typu wymagań nie stawiać.

Czy w jakimś ośrodku w Polsce są dwa urządzenia tego typu?

Nie, nie znam takiego ośrodka. Jest bardzo mało ośrodków na świecie, które mają dwa takie urządzenia. Jeszcze raz pragnę podkreślić, że dla CyberKnife i GammaKnife nie widzę powodu, dla którego należałoby wymagać posiadania dwóch takich urządzeń.

Czy są jakieś doniesienia ze świata, że tego typu urządzenia są awaryjne?

Każde urządzenie może ulec uszkodzeniu. W przypadku tego typu urządzeń raczej należałoby wymagać zawarcia odpowiedniej umowy z producentem czy dostawcą serwisu, aby był określony czas na wykonanie skutecznej naprawy. Być może taki zapis prawny powinien się gdzieś znaleźć.

Oczywiście w wyjątkowych sytuacjach może się zdarzyć, że usunięcie określonego uszkodzenia wymagać będzie dłuższego czasu niż deklarowany. W takim przypadku jednostka realizująca leczenie musi zapewnić przeniesienie pacjenta do miejsca, gdzie możliwe jest zakończenie napromieniania.

Warto podkreślić, że leczenie konwencjonalne trwające kilka tygodni, które jest stosowane dla ogromnej większości pacjentów, jest znacznie bardziej narażone na konsekwencje uszkodzeń niż leczenie z użyciem CyberKnife i GammaKnife. W przypadku CyberKnife i GammaKnife są to często pojedyncze seanse terapeutyczne.

Oczywiście również w tym przypadku może się zdarzyć, że urządzenie się zepsuje. Wtedy jesteśmy zobowiązani do podjęcia szczególnych kroków.

Precyzyjna radioterapia

Nóż cybernetyczny to nowoczesne, w pełni zautomatyzowane urządzenie do radiochirurgii (radioterapii stereotaktycznej) – nieinwazyjnego usuwania guzów nowotworowych. Nie wymaga użycia skalpela, znieczulenia czy uśpienia. Zabieg polega na napromienianiu guza wiązkami promieniowania X o wysokiej energii wysyłanych z różnych kierunków tak, by zdrowe tkanki w sąsiedztwie guza zaabsorbowały jak najmniejszą dawkę energii jonizującej.

Nóż cybernetyczny to jedyna technologia radiochirurgii, która umożliwia śledzenie poruszeń guza i automatyczną zmianę kierunku wiązki promieniowania. Kierowane jest ono dokładnie do guza, zaś dawka docierająca do zdrowych tkanek jest znacznie mniejsza niż w przypadku konwencjonalnej radioterapii.

W porównaniu do alternatywnych metod leczenia, które mogą trwać nawet 8-9 tygodni lub obejmować 40-45 sesji radioterapii, leczenie systemem nóż cybernetyczny może być zrealizowane w ciągu 1-5 sesji, których każda zajmuje zwykle od 45 minut do 2 godzin – w zależności od pacjenta. Nóż cybernetyczny leczy większą dawką przypadającą na frakcję, co jest możliwe dzięki wysokiej dokładności. W odróżnieniu od radioterapii konwencjonalnej nóż cybernetyczny pozwala na napromienianie więcej niż jednej zmiany nowotworowej w ramach tego samego leczenia. (red.)

Rozmawiała Anna Rogala

Czas na zmianę przepisów
5 (100%) 1 vote